• Wpisów: 241
  • Średnio co: 10 dni
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 12:07
  • Licznik odwiedzin: 59 578 / 2548 dni
 
annpaznokcie
 
Wreszcie po długim czasie stałam się posiadaczką beauty blendera, jak kto woli różowego jajka.
Hmm zacznijmy od początku.

IMG_4076.JPG


IMG_4077.JPG


IMG_4078.JPG


IMG_4080.JPG


Niestety, pierwsze co zauważyłam przy rozpakowywaniu- jajeczka są bardzo 'przytulone' do siebie. Postąpiłam zgodnie z zasadami, pchnęłam jajka w dół. Broń Boże w górę bo zrobimy w nich dziury!  Niestety, jajka i tak były wgniecione. :(

IMG_4082.JPG


IMG_4084.JPG


IMG_4091.JPG


IMG_4092.JPG


Nakładanie podkładu to na prawdę fajna sprawa.
Jednak gorzej jest z czyszczeniem.. Tu zaczynają się schody.
Umyłam moje jajko zaraz po nałożeniu podkładu, wracam dziś do swojego rodzinnego domu więc chciałam mieć to już z głowy.
Co się okazało?
mój Revlon za cholerę nie chce z niej wyjść..
Owszem, z jajka schodzi ale kolor, nie podkład.
Wiem, że różowe jajko ma niestety to do siebie, że kolor się wypłukuje, jednak oczekiwałam lepszego czyszczenia.
Myłam go w zimnej wodzie- tak jak na filmiku z ich strony.
'Wcierałam' najpierw szampon dla dzieci Bambino (którym swoja droga myje pędzle), później delikatne mydło w płynie. Nic..
Czekam na odpowiedź mailową ze strony pracownika Beauty Blender. Za takie pieniążki spodziewałam się czegoś innego.

IMG_4093.JPG


IMG_4097.JPG




Może dopierze się przy następnym użyciu - oby. :(

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego